Są takie dni.

Są takie dni kiedy nie ma się na nic ochoty. Ba nawet nie ma się ochoty otworzyć oczu. I nie mówię o jesieni kiedy pada, a za oknem szaro i zimno. Mówię o błękitnym niebie, promieniach wstającego słońca przenikających do sypialni i… problemach pukających do drzwi. Tak było właśnie dzisiaj.

Czytaj dalej Są takie dni.

Są bunkry więc musi być…

bunkry MRU

Zupełnie inaczej niż w “Chłopaki nie płaczą” są bunkry, ale wcale nie jest tak zajebiście. W końcu niedziela zaczyna się od długiego wybiegania. Tym razem miało wpaść około 20 kilometrów. W pięknych okolicznościach przyrody z bunkrami Międzyrzeckiego Rejonu Umocnieniowego (MRU) nogi same miały nieść, a 20 kilometrów zrobić się do śniadania. Ale się nie zrobiły… Czytaj dalej Są bunkry więc musi być…